– 7 –

Późnym popołudniem, gdy słońce już przygotowywało się do zetknięcia z horyzontem, parę dni po spotkaniu z Zakonnicą, usiedliśmy z Iluzjonistą w ogrodzie naszej restauracji. Czytaj dalej

– 8 –

Przyszła kelnerka z daniami i zabraliśmy się do jedzenia.

Po posiłku Iluzjonista skręcał papierosa, a ja lubiłem na to patrzeć. Za każdym razem miałem wrażenie, że dla niego to taka mała ceremonia. Wycierając usta i przyglądając się jego ruchom, spytałem: Czytaj dalej